Wstęp
Czym są duchy?
Skąd się biorą duchy?
Podział duchów
Komunikacja z zaświatami
Opętanie
Poltergeist
Ruchome trumny
Czym jest ufo?
Incydent Roswell
Sekcja zwłok obcego
Ufo nad pustynią Kalahari
Trójkąt Bermudzki
Samozapłon
Papieskie proroctwa
Widmo Lady
Obraz, który niszczy i zabija
Schody Św. Józefa
Wieczne ciała
Wieczne ciała
Cud. Gdy słyszymy to słowo często wpadamy w śmiech. Towarzyszy nam niedowierzanie, bo jak uwierzyć w coś czego nie ma bądź nie można dotknąć. Są jednak rzeczy namacalne, które takowym cudem nazywane są od kilkuset lat. O czym mowa? O nienaruszalnych ciałach świętych po ich śmierci. Za życia wiodło im się różnie, jednak w pewnym momencie tego ich życia wydarzyło się coś tak niezwykłego, można powiedzieć cud, że wszystko przybrało później zupełnie inny bieg. Jedną z takich osób była Marie-Bernarde Soubirous. Urodziła się 7 stycznia 1844 roku w Lourdes we Francji. Córka Francois Soubirous - ubogiego młynarza i Louise Casterot, a zarazem najstarsza z szóstki rodzeństwa. Swoje dzieciństwo spędziła w młynie "Boly". W 1854 roku Bernadeta wraz z rodziną opuszcza młyn i przenosi się do domu w Laborde. W 1855 roku do Lourdes dociera epidemia cholery. Bernadecie udaje się przeżyć, ale jej stan zdrowia ze względu na astmę, która jej dokuczała ulega pogorszeniu. W tym samym roku zimą nie mając czym zapłacić za czynsz cała rodzina zostaje wyrzucona z domu by zamieszkać w dawnym więzieniu - Cachot, w wilgotnej izdebce o rozmiarach 4 na 4,5 m. I jakby mało było problemów, jej ojciec zostaje posądzony o kradzież dwóch worków mąki i aresztowany. W wieku 13 lat Bernadeta udaje się do Bartes, aby tam paść owce. Po kilku miesiącach wraca jednak do Lourdes aby między innymi przygotować się do I Komunii Świętej. Jednak pewnego dnia staje się cud, którego przebieg był następujący. Rankiem 11 lutego 1858 roku Bernadeta wraz z siostrą udają się na poszukiwanie suchych gałęzi, potrzebnych do rozpalenia ognia w kominku. Dołącza też do nich córka miejscowego kamieniarza. Dziewczynki przechodzą przez most na Gave, następnie mijają młyn Savy i dochodzą do miejsca w którym kanał Savy łączy się z rzeką. Za kanałem wznosi się Stara Skała - Masse Vieille. Siostra Bernadety wraz z koleżanką przechodzą na drugą stronę kanału. Kiedy Bernadeta zostaje sama, nagle słyszy dziwny dźwięk, podobny do szumu wiatru i na wysokości ok. 3 metrów widzi światłość z której wyłania się postać kobiety. Jest to pierwsze z 18 objawień Matki Bożej. 25 marca Maryja podaje Bernadecie swoje imię "Jestem Niepokalane Poczęcie". Po objawieniach Bernadeta w 1866 roku wstępuje do klasztoru w Nevers (dom macierzysty sióstr miłosierdzia i edukacji chrześcijańskiej), i obiera sobie imię zakonne Maria-Bernarda. W klasztorze pracuje jako pielęgniarka, lecz ciężko choruje. Umiera w wieku 35 lat, 16 kwietnia 1878 roku. I tu mamy kolejny cud. Jej ciało po dziś dzień nie uległo rozkładowi. Spoczywa ono w specjalnym relikwiarzu w klasztorze w Newers. Zwłoki Bernadetty ekshumowano w 1909 roku, czyli 30 lat po jej śmierci. Nie zauważono niemal żadnych śladów rozkładu poza tym, że ciało stało się trochę pomarszczone. Ponadto zapadły się jej lekko usta, odsłaniając częściowo zęby i odrobinę skurczył się nos. Ręce zachowały się w stanie idealnym, a skora miała mlecznobiały kolor. Co z habitem w którym została pochowana, różańcem? Otóż różaniec, który trzymała w dłoniach, zardzewiał. Odzież przegniła, ale jej ciało nie wydzielało trupiego odoru. W procesie ekshumacji zakonnice usunęły jej przegniłe ubranie, wykąpały ją oraz ubrały w czysty habit. Złożono ją ponownie w grobie wraz ze specjalnym dokumentem bardzo dokładnie opisującym szczegóły ekshumacji. Dziesięć lat później, kiedy rozpoczęto starania mające doprowadzić do kanonizacji jej ciało ekshumowano ponownie. Okazało się, że jest ono zachowane w równie dobrym stanie, co za pierwszym razem. Co zauważono, to nieznaczną utratę barwy na kolorze twarzy. Przypuszczalnie miało to być spowodowane umyciem zakonnicy przy pierwszej ekshumacji. W 1925 roku Pius XI ogłosił ją błogosławioną a w 1933 roku ogłoszono ją świętą. Czym podyktowany jest taki dar nieśmiertelnego ciała? Przyjęciu współudziału w męce i krzyżu Chrystusa? Czy może czemuś innemu? Wielu świętych za swe pełne zawierzenie Panu, już za życia zostało obdarzonych ponadnaturalnymi darami takimi jak: lewitacją, biolokacją (zdolność przebywania w dwóch miejscach jednocześnie), czy jeszcze czymś innym. Jednak zupełnie niewiarygodnym lecz cudownym jest dar zachowania niektórych ciał świętych od ich rozkładu po śmierci. Wielokrotnie podczas ekshumacji zamiast szkieletu znajdowano nienaruszone ciało świętego. Zamiast trupiego odoru, ciało wydzielało niebiańską woń i było naturalnie elastyczne. Podczas pobierania części z tych ciał jako relikwie, wypływała krew. Ciała mimo iż nie były balsamowane, konserwowane wciąż są nienaruszalne. Takich przykładów jest wiele. Np.: św. Teresa z Avila, ekshumowana 332 lata po śmierci, pochowana bez balsamowania, w wilgotnej ziemi przysypana jeszcze kamieniami i wapnem, które przyspiesza rozkład. Po mimo takiego upływu czasu jej ciało było nienaruszone, było giętkie, i wyciekała zeń krew, gdy pobierano relikwię. Ponad 300 lat po śmierci. Nieprawdopodobne. Inny przykład to rok 1926 i ekshumacja zwłok Św. Łucji Filippini, zmarłej w 1732 roku, również nienaruszonych czy Franciszka Ksawerego zmarłego w 1552 roku, a opisywanego po ekshumacji jakby spał. Podobnie ma się sprawa Św. Katarzyny Laboure, której Matka Boża powierzyła misję wybicia Cudownego Medalika, którego wzór jej objawiła. Zmarła w 1876roku. 57 lat później ekshumowano jej ciało do beatyfikacji. Było świeże jak w dniu pogrzebu. Dziś można je obejrzeć w Domu Sióstr Miłosierdzia w Paryżu. Nienaruszone ciało tyczy się też Św. Agnieszki, czy Św. Klary z Asyżu, której ciało nie poddaje się rozkładowi od 700 lat. Czy kiedykolwiekciała tych i innych świętych tu nie opisanych ulegną rozkładowi - wydaje się że nie.