Wstęp
Czym są duchy?
Skąd się biorą duchy?
Podział duchów
Komunikacja z zaświatami
Opętanie
Poltergeist
Ruchome trumny
Czym jest ufo?
Incydent Roswell
Sekcja zwłok obcego
Ufo nad pustynią Kalahari
Trójkąt Bermudzki
Samozapłon
Papieskie proroctwa
Widmo Lady
Obraz, który niszczy i zabija
Schody Św. Józefa
Wieczne ciała
Komunikacja z zaświatami
Jeżeli założymy, że istnieje życie po życiu, a w świetle najnowszych badań (również naukowych), tego faktu nie można odrzucić, a co jest oczywistym faktem dla chrześcijan, bowiem istnienie życia po śmierci jest elementem religii, to nasuwa się pytanie: czy można kontaktować się z osobami z tamtego świata lub czy z tamtej strony z kolei nikt nie próbował kontaktować się z naszym światem i przesłać jakąś wiadomość? A może taka wiadomość została przez kogoś wysłana tylko my nie potrafimy jej odebrać? Jak więc jest? Potrzeba komunikacji z tamtym wymiarem, gdzie udajemy się po śmierci istniała, istnieje i będzie istnieć. Ileż to tajemnic zostało zabranych na tamtą stronę. Niektórzy z nas oddaliby wiele za możliwość króciutkiej rozmowy z bliską osobą po jej śmierci, aby dowiedzieć się tego, czego ta osoba nie zdołała nam przekazać.W czasach, gdy modne były seanse spirytystyczne, można było udać się do jakiegoś medium, celem nawiązania poprzez nie kontaktu ze zmarłym. Wiele z takich seansów, były to zwykłe sztuczki, dzięki którym oszuści dorabiali się na naiwnych łatwowiernych ludziach. Dziś są inne metody kontaktu z zaświatami niż medium. Mało kto z nas zadałby sobie trud posłuchania radia na zakresie pomiędzy stacjami (np. na falach średnich o częstotliwości około 1480 kHz) - krótko mówiąc chodzi o zwykłe szumy. Nikt też nie będzie oglądał telewizji na pustym kanale i nikt też nie zamknie się w pokoju i nie będzie odsłuchiwał pustej kasety magnetofonowej, na której uprzednio nagrał ciszę swego pokoju.

Dla większości z nas to oczywisty absurd, głupota, strata czasu. Na szczęście, dla niektórych np. tych, którzy zajmują się transkomunikacją, czyli komunikacją z innymi wymiarami przy pomocy specjalnie konstruowanej technicznej aparatury to rzecz jak najbardziej oczywista a nie żadna strata czasu. To metoda, dzięki której można porozumieć się z zaświatami. Za jednego z najbardziej zaangażowanych w tą tematykę badawczą uchodzi profesor E.Senkowski. Wskazał on na kilka odmian transkomunikacji. Najczęściej spotykanymi przejawami transkomunikacji są tak zwane przypadki transvideo, czyli odbiór obrazów z tak zwanych transobszarów, pojawiających się na ekranie monitora telewizyjnego, bądź komputerowego. W obrębie transwideo mieści się również nagrywanie uzyskanych obrazów za pośrednictwem innych nośników - na przykład magnetowidu. Kolejnym przejawem traskomunikacji jest transaudio czyli utrwalenie przechwyconych głosów, spoza materialnego świata, na taśmie magnetofonowej. Senkowski wskazuje również na tak zwany transtekst, czyli odbiór tekstu, który może ukazywać się na ekranie monitora komputerowego, bądź za pośrednictwem faksu i urządzeń mu podobnych.

Historia przekazu informacji z tamtej strony zaczyna się w roku 1901.Wówczas to Waldemar Bogoras, amerykański etnograf w drodze na Syberię zatrzymał się w osadzie Czukczów. Szaman tego plemienia pozwolił mu wziąć udział w pewnym tajemniczym obrzędzie. Szaman zapadł w trans a w pomieszczeniu gdzie odbywał się obrzęd słychać było różne głosy, dochodzące z wszystkich stron pokoju. Etnograf uruchomił fonograf i nagrał słyszalne głosy. To było pionierskie nagranie głosów. Podobne zjawiska były udziałem wielu innych osób. Jedną z nich był Brytyjczyk Leslie Flint'a. Wiele razy jako medium był on poddawany testom i eksperymentom w zakresie zjawisk mediumicznych w tym także i dźwiękowych. W jego obecności głosy dochodziły z przestrzeni i najbliższego sąsiedztwa. Co ważne nie słyszał ich tylko on, ale także wszyscy obecni. Ciekawe zdarzenie miało miejsce 15 września 1952 roku we Włoszech. Dwóch duchownych - ojciec Agostino Gemelli (prezes Akademii Papieskiej) oraz ojciec Pellegrino Ernetti sławny naukowiec, fizyk, ale i miłośnik muzyki, pracowało nad montażem nagrań chórów gregoriańskich. Do tego montażu duchowni używali starych magnetofonów z nośnikiem w postaci stalowej linki (cienki stalowy drut nawijany na szpule). Pozwalało to wyczyścić nagranie. Wadą tych urządzeń było to, że linka często się rwała. Nie inaczej było 15 września linka urwała się po raz kolejny. Ojciec Gemelli, wzniósł oczy do góry i zwracając się do swego zmarłego ojca powiedział: Ojcze, pomóż mi!. W tym czasie drugi z duchownych Ernetti połączył linkę i uruchomił odtwarzanie magnetofonu. Jakie było zdziwienie, gdy zamiast chóru gregoriańskiego ojcowie usłyszeli głos: "Oczywiście, że ci pomogę, zawsze jestem przy tobie". Mimo tego, co się stało ojciec Ernetti zaproponował powtórzenie doświadczenia. Eksperymenty potwierdziły, że nagrywa się głos osoby, która już nie żyje. Osoby, którą ojciec Gemelli jednoznacznie zidentyfikował, jako swego zmarłego ojca.

Pionierem w zakresie rejestracji głosów z zaświatów był Friedrich Jurgenson urodzony w 1903 roku w Odessie. Po raz pierwszy zarejestrował on dziwne głosy 12 czerwca 1959 roku, gdy nagrywał głosy ptaków. Zdziwił się, odsłuchując taśmę, że zapisał się na niej jakiś głos, który opowiadał mu o głosach nocnych ptaków. Początkowo podejrzewał, że zepsuł mu się sprzęt. Okazało się jednak, że magnetofon był dobry. Później takich sytuacji było więcej w jego życiu. Nawet podczas pracy w radio dochodziły do niego głosy, które mógł rejestrować. Głosy te były słyszalne jednak dopiero w czasie odtwarzania taśmy. Jurgenson miał też chwilę zwątpienia i zmęczenia ciągłą rejestracją i odsłuchiwaniem głosów z zaświatów (i to nie jedną). Pod koniec 1959 roku, gdy postanowił zakończyć swoje doświadczenia, wśród dochodzących głosów była pewna powtarzająca się sekwencja "słuchać, podtrzymywać kontakt, słuchać....". Brzmiało to tak, jakby ktoś z zaświatów chciał, aby Jurgensen nie przerywał kontaktów z zaświatami, bowiem stamtąd z zaświatów ktoś coś chce przekazać. Gdy F.Jurgensone chciał wszystko zakończyć, zawsze pojawiały się głosy ze słowami "czekać, czekać, słuchać nas, prosimy...". Odniosło to skutek, bowiem Jurgenson nigdy nie przerwał już swoich badań. A wśród głosów zarejestrowanych rozpoznawał krewnych, znajomych i przyjaciół ze swego otoczenia, którzy już umarli. Później mówił o sobie, że osoby z zaświatów powierzyły mu zadanie zbudowania komunikacyjnego pomostu pomiędzy światem zmarłych a światem żywych.

Drugim z pionierów badań nad transkomunikacją był Constantin Raudive urodzony na Łotwie. Po studiach w Paryżu, Londynie oraz długim pobycie w Hiszpanii w 1944 roku osiadł na stałe w Szwecji. Zajmował się tam tłumaczeniem z hiszpańskiego na łotewski. Podobnie jak u Jurgensona głosy nagrały mu się na magnetofon. Kiedyś wychodząc z domu zapomniał wyłączyć magnetofon. Gdy wrócił cofnął taśmę i szukając końca poprzedniego nagrania usłyszał głos "Kosti, Kosti" W ten sposób, używając zdrobnienia, zwracała się do niego jego rodzona matka. Później z Jurgensonem porównywali rezultaty swoich badań. Raudive cały czas pracował nad ulepszeniem metod odbioru i jakości zapisu. W swoim archiwum zgromadził ponad 72 tysiące nagrań różnych głosów. W 1968 roku wydał głośną książkę pt.: "The Inaudible Becomes Audible (Niesłyszalne staje się słyszalne). Od tego czasu coraz to więcej osób, zaciekawionych tematem podejmowało własne eksperymenty z rejestracją głosów z zaświatów. Do grona najlepszych badaczy zaliczana jest dziennikarka i autorka książek Hildegard Schafer. Udało jej się nawiązać kontakt ze zmarłą córką. Z tych prób nawiązania kontaktu napisała książkę - Głosy z tamtego Świata, 1978), która zawierała opisy i schematy różnych urządzeń technicznych do łączności z innym wymiarem czasoprzestrzeni. Osobą zajmującą się obecnie badaniami nad transkomunikacją, jest między innymi ksiądz Francois Brune. Ten wykształcony ksiądz i teolog, wybitny badacz Pisma Świętego, od dawna zajmuje się kwestią fenomenów paranormalnych. Jest też członkiem stowarzyszeń badających zjawiska transkomunikacji w Niemczech i Luksemburgu. Jest on także autorem książki "Umarli mówią do nas". W 1970 roku Watykan utworzył komórkę do spraw badań zjawisk i fenomenów parapsychologicznych, jest też specjalna katedra zajmująca się kwestią UFO. Ksiądz Brune stwierdził, że badania nad odbiorem głosów i obrazów z zaświatów są pilnie śledzone przez Watykan, jednak nie należy się spodziewać, jak twierdzi ksiądz, że zajmą oni oficjalne stanowisko w tej sprawie. Zachodzi obawa, że wiara w życie po śmierci - jakie by ono nie było: niebo lub piekło, mogłaby zostać poważnie zachwiana czy wręcz wyparta przez kilka zwykły odbiornik. Może ktoś z was próbował lub będzie próbował metod kontaktów z zaświatami. Proszę o podzielenie się tym, co zaobserwowaliście lub tym co udało wam się osiągnąć bądź usłyszeć.